WARSZAWA

Informacje

ogólne

Przedwojenne tradycje przywrócone Warszawie.

Debiutujący rajd Varsopolis z miejsca stał się wydarzeniem wyjątkowym: to nie tylko święto klasycznej motoryzacji, ale

i związanego z nią stylu i godnej upamiętniania historii.

Motoryzacja w najlepszym wydaniu zawsze miała zdolność do przyciągania wyjątkowych osobistości. Była pretekstem do wyjątkowych wydarzeń. Tak było w przedwojennej Warszawie i tak było też w drugi weekend czerwca 2018 roku, gdy wszystkie z tych najlepszych automobilowych tradycji zostały przywrócone za sprawą Rajdu Varsopolis.

Rajd Varsopolis powstał w szczytnym celu przeniesienia Warszawiaków do czasów, gdy na ulicach ich miasta rozgrywały się fascynujące wyścigi szybkich i pięknych samochodów. Okres szczególnie dynamicznego wzrostu zainteresowania motoryzacją w Rzeczpospolitej przypada na lata międzywojenne. Podnoszący się z kryzysu połowy lat 30. kraj jest zdeterminowany, by żyć coraz lepiej i rozwijać swój przemysł – także samochodowy. Wiceminister komunikacji Julian Piasecki rozwija ambitne plany produkcji polskich samochodów, a na warszawskich ulicach pojawia się coraz więcej pojazdów zmechanizowanych.

Elita narodu wykorzystuje swoje sportowe roadstery do uprawiania turystyki lub sportu. W jej pamięci zapewne dalej żywo tli się niesamowite Grand Prix Lwowa – im znane jeszcze jako Leopolis – którego cztery edycje w latach 1930–1933 były największym wydarzeniem motorsportowym w tej części Europy. Niestety, wybuch II wojny światowej zahamowuje dalsze aktywności tego typu.

Ostatni wyścig na ulicach polskiej stolicy miał miejsce dokładnie osiemdziesiąt lat temu. Organizatorzy Varspolis postanowili upamiętnić ten fakt nowym świętem motoryzacji: już nie w formie szaleńczego wyścigu, a ekskluzywnego rajdu na regularność pojazdów zabytkowych wyprodukowanych przed końcem 1975 roku. Uczestnicy skwapliwie wykorzystali tak dużą objętość grupy dopuszczonych aut, prezentując widzom fantastyczną, eklektyczną składankę największych hitów motoryzacji z ostatniego wieku.

Na starcie nie mogło więc zabraknąć klasyki w postaci Mercedesów W113 Pagoda, przedwojennych limuzyn 170 czy też Jaguarów E-type i XK120 oraz XK140. Kolorytu stawce dodawali reprezentanci motoryzacji szwedzkiej (Volvo P1800 S, replika rajdowego Saaba 95, który w wersji kombi zajął czwarte miejsce w Rajdzie Monte Carlo), włoskiej (replika rajdowego Fiata 124 Abarth, Alfa Romeo Giulia TI) czy amerykańskiej (ogromne Chevrolet 210 Wagon oraz Cadillac 62 Sedanette – pierwszy samochód w historii z kultowymi płetwami kończącymi tylne błotniki). Ku szczególnej uciesze obecnych, całości dopełniły także ujmujące okazy z historii polskiej motoryzacji: Polski Fiat 125p w rajdowej specyfikacji

i kolorze Bahama Yellow oraz tutaj wręcz nieodzowna Warszawa z 1957 roku.

Szczególnej klasy rajdu Varsopolis dowiodła obecność na starcie bezcennych samochodów należących do europejskiej, jeśli nawet nie światowej czołówki motoryzacji klasycznej: jeden z trzech zachowanych Mercedesów 200 Roadster Sport z roku 1936, pełen przepychu Mercedes 300 S Cabriolet A

z roku 1953 czy stateczny Mercedes 300 „Adenauer” z roku 1954.

 
Święto motoryzacji

Magia Varsopolis

Zebrana stawka zagwarantowała uczestnikom

i widzom sentymentalną podróż w czasy przedwojennej Polski. Część samochodów dokonała najpierw historycznego, bo pierwszego

w powojennej historii Warszawy przejazdu przez ogrody Łazienek Królewskich. Następnie wszyscy uczestnicy udali się w rajd wiodący ulicami najstarszych części stolicy: Śródmieścia, Pragi

i Mokotowa. Oprócz trafnego nawigowania się na podstawie książki, rajd gwarantował także świetną zabawę przy poznawaniu różnych ciekawych tajemnic miasta.

Równolegle z rajdem uczestnicy przystąpili także do rywalizacji w konkursie elegancji, który okazał się spektakularnym sukcesem. Wyjątkowa atmosfera rajdu Varsopolis nie byłaby możliwa bez wielkiego zaangażowania uczestników, którzy uzupełnili prezencję swoich wozów starannie przygotowanymi, odpowiednimi strojami.

Jako wydarzenie towarzyskie na najwyższym poziomie, Varsopolis przyciągnęło długą listę znamienitych gości i znanych z zamiłowania do motoryzacji celebrytów, wśród których pojawili się między innymi Antoni Królikowski, Maciej Dolega i Janusz Chabior.

Magia Varsopolis w naturalny sposób stała się też magnesem dla męskiej mody w najbardziej stylowym wydaniu. Tę reprezentował znany bloger i wyznacznik stylu Ireneusz Korzeniewski (styleman.pl), a mecenasem rajdu, bez którego nie mógłby się on odbyć, była szwajcarska manufaktura Montblanc. Tegoroczna edycja tego spotkania udowodniła, że styl najznamienitszych samochodów zabytkowych doskonale miesza się

z klasyczną, ponadczasową elegancją zegarków Montblanc, których wyjątkową reprezentację można było podziwiać na starcie rajdu. Szczególne adekwatnie do tego miejsca prezentowały się modele Timewalker Automatic o stylistyce inspirowanej deską rozdzielczą sportowego wozu oraz wprost nawiązujący do przedwojennej mody, wykonany z brązu 1858 Chronograph.

Dzięki tak doborowemu towarzystwu nawet przelotny deszcz nie był w stanie ostudzić atmosfery i pierwszy Rajd Varsopolis zakończył się pełnym sukcesem.

Dzięki charyzmatycznemu nastrojowi zbudowanemu przez otoczenie Łazienek Królewskich oraz światowemu poziomowi przybyłych samochodów, Varsopolis bez wątpienia można określić jako imprezę z klimatem, do którego chce się powracać.

 

Aktualności

Bądź na bieżąco

Zarejestruj się, aby wiedzieć o wszystkich nadchodzących wydarzeniach

Partnerzy

 
Kontakt z nami